Co musisz wiedzieć o Fiatach?

Co musisz wiedzieć o Fiatach?

Co Fiatowi wychodzi najlepiej? Zdecydowanie auta miejskie i dostawcze. W naszym drogowym krajobrazie szczególnie zapisała się druga generacja Pandy, przez lata okupująca czołówkę rankingów sprzedaży. Firma budowała swoją potęgę na autach miejskich. To one zwykle stanowiły trzon produkcji.

Fiat nigdy nie pozostawał bierny i starał się również tworzyć modele wyższych segmentów. Jednym z nich był następca Argenty – Fiat Croma.  Pierwsza generacja weszła na rynek w 1985 roku. Za nadwozie odpowiadał Giorgetto Giugiaro. Samochód był konstrukcyjnie spokrewniony z Alfą Romeo 164, Lancią Themą oraz Saabem 9000. Był to duży, dobrze wyposażony i wygodny 5-drzwiowy lift back. Klienci do wyboru mieli motory benzynowe – rzędowe 1.6 SOHC i 2.0 DOHC w różnych wariantach mocy, 2.5 V6 od Alfy Romeo oraz turbo diesle 2.0 i 2.5. Warto wspomnieć, że Croma była pierwszym seryjnie produkowanym autem wyposażonym w silnik wysokoprężny z wtryskiem bezpośrednim – oznaczenie TDid (Turbo Diesel iniezione diretta). W 1991 roku motor ten został wyposażony w turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek. Nie da się odmówić Fiatowi nowoczesności.

W roku 1996 zakończono produkcję bez przedstawienia bezpośredniego następcy. Na miejsce wycofanej dużej Cromy oraz kompaktowej Tempry wprowadzono pośredniej wielkości model Marea.

Flagowa Croma powróciła jako tzw. crossover. Ponownie kształtem karoserii zajął się Giugiaro. Samochód posiadał dość nietypowe proporcje. Nadwozie było stosunkowo wysokie – lecz nie na tyle, żeby nazwać je klasycznym minivanem i zbyt długie, żeby określić je mianem hatchbacka. Najbardziej pasuje tu określenie – krótkie kombi. Podobny zabieg stylistyczny wykonał Opel w modelu Signum. W tym miejscu trzeba zauważyć, że Croma znów nie była samodzielną konstrukcją. Na tej samej płycie podłogowej (platforma GM Epsilon) powstały Alfa Romeo 159, Opel Vectra, wspomniany Opel Signum, Saab 9-3 oraz Cadillac BLS. (Swoją drogą do czego doszło w naszych czasach. Cadillac i Fiat korzystają z tych samych podzespołów…).

Auto weszło do sprzedaży w 2005 roku. Oferowane były dwa silniki benzynowe – nieco za słaby do ważącego ponad 1 500kg motor 1.8 140KM oraz oplowski 2.2 147KM. Najczęściej klienci wybierali diesla 1.9 MultiJet w wersji 8V 120KM lub 16V 150KM. Rzadziej spotykany 2.4 200KM to rzędowa piątka, która ze względu na dużą masę oraz standardowe połączenie z automatem odbierającym wigor silnikowi nie jest warta uwagi. Fiat zachwalał w Cromie duże interwały przeglądów wynoszące aż 35 000 km.

Samochód powstał w czasach kiedy Włosi postanowili walczyć z konkurencją oferując bogate wyposażenie swoich pojazdów już w podstawowej wersji. Najtańsza odmiana Business posiadała klimatyzację, wszystkie szyby sterowane elektrycznie, ABS z EBD  oraz skórzaną kierownicę. O takich rzeczach jak radio czy centralny zamek nie warto wspominać. Najczęściej fabrykę opuszczały pojazdy wyposażone również w siedem poduszek powietrznych w tym kolanową kierowcy, zagłówki przednie Antiwhiplash oraz ESP. Z pozostałych  elementów wyposażenia opcjonalnego warto wymienić przeszklony dach, składany fotel pasażera oraz system Blue&Me. Wnętrze wykonane zostało z przyzwoitych materiałów. Są dobrze spasowane i miłe dla oka. Całość prezentuje się elegancko. Ergonomia miejsca pracy kierowcy – bez zarzutu.

Czymś co wyróżnia wnętrze Cromy jest umiejscowienie stacyjki. Tak jak w pokrewnym Saabie znajduje się między fotelami. Całkiem wygodnymi fotelami. To czym chce do siebie przekonać pojazd to komfort. Ilość miejsca, szczególnie na tylnej kanapie, przewyższa konkurencję (może po za Skodą Superb).

Zdawać by się mogło, że sukces jest kwestią czasu. Niestety dyskusyjny wygląd auta sprzed liftingu i znaczek Fiata na masce sprawiły, że o zaletach Cromy przekonali się nieliczni. Nie ma czemu się dziwić. Kupując auto klasy średniej większość wolała zbliżonego cenowo Opla lub Forda – firmy mające znacznie większe doświadczenie w budowaniu dużych samochodów. Włosi starali się naprawić sytuację face liftingiem pod koniec 2007 roku. Nowe lampy nawiązujące do udanego stylistycznie Bravo, zderzaki oraz korekty wnętrza pozytywnie wpłynęły na pojazd i chwilowo zwiększyły sprzedaż. Ostatecznie w związku ze zbyt małym zainteresowaniem produkcję zamknięto w 2010 roku a samochód nie doczekał się następcy.

Dziś po zaledwie kilku latach ceny tych samochodów na rynku wtórnym spadły do nawet kilkunastu tysięcy złotych a to czyni Cromę dobrą ofertą dla osoby poszukującej kilkuletniego kombi. Eksploatacja auta nie jest droższa niż w przypadku konkurencji. Elementy eksploatacyjne zawieszenia, silnika czy układu hamulcowego są łatwo dostępne i dotyczy to zarówno części oryginalnych jak i zamienników w naprawdę niskich cenach. Co ważne większość z nich pasuje od wspomnianych bliźniaczych modeli.

Z typowych usterek należy zwrócić uwagę na niezbyt trwałe zawieszenie – ten sam problem dotyczy bliźniaczej Vectry i 9-3, awarie kolumny kierowniczej, tradycyjnie jak to we Fiatach zdarzają się pęknięcia obudowy alternatora (można śmiało regenerować) oraz uszkodzenia wiązki ABSu.

Silniki, a właściwie silnik, który można polecić z czystym sumieniem to diesel 1.9 w wersjach zarówno 120 jak i 150KM. Słabsza jednostka jest nieco tańsza w utrzymaniu ze względu na mniej skomplikowaną budowę (głowica 8V , turbo bez zmiennej geometrii łopatek, mniejsze obciążenie sprzęgła). Motory benzynowe lepiej od razu odrzucić. Tak samo jak topowego diesla 2.4. Zamiast niego lepiej poddać modyfikacjom motor  1.9 150KM. Zmieniając oprogramowanie sterownika można osiągnąć bezpieczne 180KM. Tak zmodyfikowany silnik z ręczną skrzynia będzie znacznie szybszy i ekonomiczny.

Jeśli przy zakupie auta kierujesz się stosunkiem ceny do jakości to porównanie ofert z polskiego rynku bez problemu wygra Fiat Croma. To dobry sposób na kupienie bogato wyposażonego samochodu bez przepłacania za logo na masce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.