Fatalne skutki pospiechu na drogach

Fatalne skutki pospiechu na drogach

Pospiech nie jest dobrym doradcą. Gdy człowiek się spieszy, to diabeł się cieszy – jak mówi staropolskie przysłowie. Czasami jednak jesteśmy spóźnieni na ważne spotkanie, do pracy, szkoły czy po odbiór dziecka z przedszkola. Pedał gazu aż prosi się o wciśnięcie, ale nie można ulec tej pokusie!

Niebezpieczny pośpiech

O tym, że pośpiech nie popłaca, dowiedziało się już kilkadziesiąt kierowców, którzy stracili przepisy po wprowadzeniu nowelizacji ruchu drogowego. Za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o co najmniej 50 km/h zapłacili nie tylko wysoką grzywnę i otrzymali punkty karne, ale stracili prawo jazdy na minimum 3 miesiące. Jest to szczególnie bolesna strata w sytuacji, kiedy kierowca jest kierowcą zawodowym, a bez prawa jazdy straci możliwość zatrudnienia. Niestety, za swoje błędy trzeba płacić i najlepiej się na nich uczyć, by nie popełniać kolejnych wykroczeń
w przyszłości. Kierowcy tłumaczyli się oczywiście pośpiechem, jednak inspekcje i policjanci są nieubłagani i z całą surowością wymierzają sprawiedliwość. Kiedy się spieszymy i zatrzyma nas patrol, raczej nie zdążymy na czas. Ba! Możemy w ogóle nie zdążyć na ważne spotkanie z klientem, na imprezę urodzinową przyjaciela lub odwieźć dziecko na zajęcia sportowe. Lepiej więc jest się czasami spóźnić, niż później ponosić przykre konsekwencje naszego pośpiechu.

Zagrożenia na drodze

Inspekcje, partole i radary czekają nie tylko na trasie, ale także w centrach miast, gdzie trudno się rozpędzić. Chociaż możemy nie dostać mandatu za przekroczenie prędkości, to za złamanie innych przepisów ruchu drogowego jak najbardziej. Najpopularniejsze przewinienia spieszących się kierowców? Przejazd na czerwonym świetle, wyprzedzanie na trzeciego, na zakrętach lub pod górkę oraz niestosowanie się do zasad pierwszeństwa. Te praktyki spieszących się kierowców nie tylko mogą drogo kosztować, ale są także bardzo niebezpieczne dla samego kierującego, jego pasażerów i innych uczestników ruchu. Brawura i bezmyślność za kierownicą są przyczynami wielu wypadków, niestety tragicznych w skutkach także. O ile mandat można przełknąć i przeboleć, o tyle spowodowanie czyjegoś nieszczęścia może ciągnąć się za nami do końca życia.
A wszystkiemu winien jest pośpiech.

Zwolnij na czas

Nie musimy się spieszyć, by być niebezpiecznymi kierowcami. W niektórych przypadkach samochód powoduje, że w człowieku rodzi się prawdziwy nerwus, którego do szewskiej pasji doprowadzają inni kierowcy, jadący jego zdaniem za wolno, bezmyślnie, niezdarnie czy w ogóle niepotrafiący jeździć. Zdenerwowani i sfrustrowani kierowcy także szybciej i niebezpieczniej jeżdżą myśląc, że są bezkarni. Niestety, nawet korzystając z legalnego antyradaru czyli aplikacji, która ostrzega o zagrożeniach na drodze i kontrolach policyjnych, nie możemy czuć się ponad prawem. Nawet jeśli unikniemy akurat radaru, w przypadku stłuczki czy wypadku na pewno poniesiemy konsekwencję. Więc jaka rada? Nie wsiadaj zdenerwowany za kierownicę, a nawet jak się spieszysz – zwolnij.

Dodaj komentarz