Pomnażanie majątku – czyli o bogactwie słów kilka

Pomnażanie majątku – czyli o bogactwie słów kilka

Ogólnie rzecz ujmując, każdy człowiek w innym momencie odczuje satysfakcjonujący poziom dochodów. Są też tacy, którzy nigdy nie osiągną tego stanu. I tutaj rodzi się pytanie czy takie materialne nienasycenie jest dobre czy raczej pociąga za sobą negatywne konsekwencje. Odpowiedź na to nie jest również oczywista. Z pewnego punktu widzenia jest to sytuacja pożądana, gdyż taka osoba będzie cały czas dążyła do pomnażania swoich pieniędzy, przez co jej zaangażowanie w ciągłe doskonalenie umiejętności zarobkowych nigdy nie spadnie. Z drugiej jednak strony taki stan może negatywnie odbijać się na psychice takiego człowieka, ze względu na brak odczucia spełnienia, sukcesu. Ten czynnik jest jednym z najniebezpieczniejszych dla każdego inwestora. A w szczególności dla gracza Forex, gdyż każda jedna transakcja jest ryzykiem dla całego zgromadzonego kapitału na rachunku brokerskim.

Samo pojęcie bogactwa czy zamożności należy również zdefiniować w szerszej skali. Większość osób majątkiem określa ilość posiadanej gotówki ( pieniądza ), jednak jest to w rzeczywistości tylko ułamek całości. Dużą częścią naszego realnego majątku są rzeczy materialne niebędące pieniądzem, czyli samochody, nieruchomości, ubrania, elektronika czy nawet drobne gadżety. Nienamacalnym bogactwem jakim dysponujemy są nasze umiejętności, wiedza czy inteligencja. Są to czynniki kluczowe, które umożliwiają gromadzenie środków materialnych oraz gotówki.

Dlatego początkiem każdego przyszłego tradera powinny być publikacje, analizy, oraz własne doświadczenia związane z rynkiem.

Tutaj po raz kolejny z pomocą przychodzą nam konta demo. Budowanie majątku powinno być również swego rodzaju procesem. Polega on na stopniowym zwiększaniu swojego standardu życia. Posłużę się tutaj własnym przykładem. Zaczynając inwestowanie nie miałem z góry określonego celu przeznaczenia zarobionych pieniędzy. Każda zyskowna transakcja powiększała mój depozyt jednak oprócz cyferek na rachunku nie odczuwałem żadnej realnej zmiany z tym związanej. Wtedy zadałem sobie pytanie, po co mi te pieniądze. Odpowiedzi były szybkie, a całość można zebrać w grupę pod hasłem „ Na zakupy”. Wypłaciłem więc z rachunku pewną kwotę i kupiłem nowy telefon. I w tym momencie zauważyłem podniesienie się pewnego standardu mojego życia. Stałem się „bogatszy” właśnie o tą rzecz.

Po kilku drobniejszych zakupach przyszedł czas na zmianę samochodu. I tak naprawdę dopiero wtedy odczułem w dobitny sposób, że bogacenie się to nie samo zarabianie. Ma to również znaczący wpływ na obniżenie ryzyka utraty środków z naszych zyskownych transakcji, i dopiero w momencie przelania z rachunku brokerskiego na rachunek bankowy naszych pieniędzy można powiedzieć, że zarobiliśmy np. 5000 zł, gdyż ta kwota jest już wolna od ryzyka kolejnej inwestycji. Oczywiście początkujący inwestorzy, którzy dysponują niskim kapitałem powinni do pewnego momentu wstrzymać się z wypłatami po to by zgromadzić na rachunku depozyt umożliwiający zawieranie transakcji o większym wolumenie co automatycznie przełoży się na większe kwoty zyskane z pojedynczych inwestycji przy minimalnym ruchu. Każdy powinien określić w tym miejscu jaki poziom zysku będzie dla niego zadowalający, w tym jednak należy wykazać się rozsądkiem. Wiadomo że wszyscy chcieliby zarabiać 10.000 zł lub więcej miesięcznie, lecz tak jak opisywałem w jednym z poprzednich artykułów należy mierzyć siły na zamiary

Należy mierzyć siły na zamiary.

Dla przykładu 4000 zł / mc dla sporej liczby początkujących inwestorów też będzie satysfakcjonującym wynikiem. A więc ile musimy mieć depozytu by tyle zarobić ? Przedstawię to w oparciu o własną strategię zarządzania depozytem. Dla pary EURUSD można przyjąć, że 0,1 lota daje około 3,5 zł zysku z 1 pipsa. Z mojego doświadczenia transakcje względnie bezpieczne to takie których zasięg nie przekracza 5 pipsów. Dla zwiększenia granicy błędu przyjmijmy do obliczeń 3 pipsy. A więc z jednej transakcji 0,1 lotowej zyskujemy 10,50 zł. Zachowując poziom zabezpieczenia około 1000 % to potrzeba nam około 4000 zł na rachunku brokerskim. Przyjmijmy że dni sesyjnych w miesiącu jest 20, a każdego dnia przeprowadzimy 3 transakcje to nasz wynik miesięczny przedstawia się następująco: 10,50 x 3 x 20 = 630 zł. By osiągnąć zatem poziom zbliżony do 4000 zł/mc potrzeba nam powyższe kwoty pomnożyć przez 6. A więc będziemy przeprowadzać 3 transakcje dziennie na 0,6 lota, a każdą z nich zamkniemy przy zysku 3 pipsów. Daje nam to dziennie około 190 zł mnożąc to przez 20 dni sesyjnych miesięcznie zarobimy 3800 zł. By spełnić moje bardzo surowe warunki zabezpieczenia potrzeba nam na rachunku 24.000 zł. Jest to spora suma, lecz w momencie zredukowania poziomu zabezpieczenia na 500 % kwota ta wynosi 12.000 zł. Należy jednak zauważyć, że zarobek rzędu 3800 zł/mc jest naprawdę porządną wypłatą dla każdego początkującego tradera. W momencie osiągniecia takiego poziomu każdą sumę powyżej naszego zabezpieczenia wypłacamy na konto, i tak po 6 miesiącach dla 1000 % zabezpieczenia i 3 miesiącach dla 500 % zarabiamy na czysto drugie tyle ile wynosi nasz depozyt zabezpieczający. Staramy się systematycznie wypłacać zarobione pieniądze, gdyż taka praktyka niweluje nam możliwość utraty wniesionych środków.

Warto dobrze planować swój budżet, gdyż starannie przygotowana taktyka zarządzania pieniędzmi pozwoli nam wynosić z rynku realne kwoty, a zawsze lepiej zarobić choćby dodatkowe 200 zł miesięcznie niż stracić cały nasz wkład na, który musieliśmy ciężko zapracować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.